Roland Garros, czyli topowa wersja

Retro-futurystyczna stylistyka nowego wcielenia kultowej „piątki” już sama w sobie, w wersji podstawowej, jest autem cały czas zjawiskowym. O tej premierze było i jest cały czas głośno, zwłaszcza, że w pierwszym półroczu br. znalazł się w pierwszej piątce zarejestrowanych elektryków segmentu „B” w Polsce. Co oferuje wersja topowa wersja Roland Garros?

Renault napisało przepis na miłość do tenisa? 5 E-tech Roland Garros na „piątkę”

Mączka wewnątrz „piątki”? Jak najbardziej

Różnice, choć subtelne, dotyczą wykończenia. Na drzwiach znajdziecie elementy dekoracyjne na tle krzyżyków nawiązujących do architektury kortów Roland Garros, jak i sam dobrze nam znany logotyp tego prestiżowego turnieju.

Renault napisało przepis na miłość do tenisa? 5 E-tech Roland Garros na „piątkę”

Wnętrze samochodu nawiązuje do Roland-Garros za sprawą detali kolorystycznych i materiałowych. Zastosowano w nim akcesoria w barwie mączki ceglanej oraz tapicerkę z szarej tkaniny pochodzącej z recyklingu, ozdobioną motywem graficznym i materiałem Refined. Górną część deski rozdzielczej wykończono natomiast podświetlanym, szarym matowym pasem z oznaczeniem francuskiego turnieju.

Renault napisało przepis na miłość do tenisa? 5 E-tech Roland Garros na „piątkę”

Renault 5 E-tech Roland Garros jest dostępne w czterech kolorach nadwozia: biała perła, niebieski nocturne, czarny etoile oraz testowany przez nas szary schiste satin. Subiektywna opinia: w szarym lakierze „piątka” prezentuje się obłędnie!

Renault napisało przepis na miłość do tenisa? 5 E-tech Roland Garros na „piątkę”

Poza tym edycja Roland Garros posiada wszystkie elementy wyposażenia Renault 5: podświetlany wskaźnik poziomu energii na masce stylizowany na cyfrę 5, elektryczną platformę gwarantującą do 410 km zasięgu, dwukierunkową ładowarkę, podwójny ekran openR o wymiarach 2×10 cali ze zintegrowanymi usługami Google oraz Reno – oficjalnego, cyfrowego awatara marki.

Renault napisało przepis na miłość do tenisa? 5 E-tech Roland Garros na „piątkę”

Czy wersja Roland Garros jest warta swojej ceny?

Bardzo łatwo w dzisiejszych czasach przekombinować. Renault udowodniło jednak, że można w sposób godny oddać ducha najsłynniejszego turnieju tenisowego na świecie w formie zwinnego, miejskiego „elektryka”. Mimo tenisowego blichtru, samochód wciąż prowadzi się tak, jak na „piątkę” przystało – precyzyjnie, stosunkowo miękko i przyjemnie: zarówno w mieście, jak i na trasie.

Renault napisało przepis na miłość do tenisa? 5 E-tech Roland Garros na „piątkę”

Cena podstawowej wersji Renault 5 E-tech zaczyna się od 121 500 zł. Testowana przez nas wersja Roland Garros, z opcjonalnym satynowym lakierem i systemem multimedialnym z wbudowanymi usługami Google oraz audio od Harman Kardon został wyceniony na 165 000 zł. Czy to dużo, jak na typowo miejskie auto z baterią o pojemności 52 kWh? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie jednak sami, ponieważ spieszę się na lekcję tenisa. Au revoir!

Jan Wiewiór